Spotkanie w świetlicy
🍞 W dniu 10.09.2026 r. w CAiWS w Osinie spotkanie w świetlicy miało absolutnie wszystko: wyjątkowy zapach, świetne jedzenie i mnóstwo dobrej energii! 😍

☕Tradycyjnie wystartowaliśmy od porannej „kawki dla seniora” – chwili na spokojne rozmowy, uśmiech i złapanie wspólnego rytmu. Kiedy wszyscy nabrali już energii, zakasaliśmy rękawy i przeszliśmy do kulinarnego wyzwania. Na warsztat poszedł chleb keto oraz świeże guacamole 🥖

Wypiek okazał się absolutnym hitem! Chleb wyrósł niesamowicie wysoki, a zapach pieczonego ciasta powoli wypełniał całą świetlicę, sprawiając, że wszystkim bez wyjątku zaczęło głośniej burczeć w brzuchach 🍞

Gdy nadszedł czas degustacji, zachwytom nie było końca – chrupiący, ciepły chleb w połączeniu z idealnie doprawionym guacamole smakował po prostu nieziemsko. Wygląda na to, że przepisy keto zostaną z nami na dłużej! 😍

Po kulinarnej uczcie nadszedł czas na ruch. Świetlicę odwiedziła pani Kasia, która zadbała o naszą formę i poprowadziła serię lekkich, przyjemnych ćwiczeń. Było sporo śmiechu, odrobina zdrowej gimnastyki i mnóstwo satysfakcji z dobrze spędzonego czasu🧎⛹️🤾

☀️To był wyjątkowo ciepły, pachnący i aktywny dzień. Dziękujemy wszystkim za obecność i cudowną atmosferę! ❣️

"Kultura na fali - śladami legend i historii Trzęsacza"
🌅"Kultura na fali - śladami legend i historii Trzęsacza"🌊

Słońce, szum fal i opowieść o potędze bałtyckiego żywiołu – tak w skrócie można opisać naszą wspaniałą wyprawę w dniu 08.09.2926 r. CAiWS w Osinie do Trzęsacza 😍

🌤️Choć niebo z początku skrywało się za lekkimi chmurami, pogoda szybko zrobiła nam miłą niespodziankę – niebo przetarło się, a słońce zaczęło pięknie świecić. Naprawdę zrobiło się wyjątkowo ciepło! ☀️

Przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w Multimedialnym Muzeum Na Klifie.

To był strzał w dziesiątkę! 🎯Poznaliśmy tam niezwykłą historię małej wioski, nadmorskich legend oraz spektakularnej walki człowieka z morzem.

🍨Po tak solidnej dawce wiedzy po prostu musieliśmy wstąpić na pyszne, orzeźwiające lody, które w ten słoneczny dzień smakowały doskonale.

Usatysfakcjonowani ruszyliśmy dalej odkrywać urokliwe zakątki w Trzęsaczu:

🏰 Słynne ruiny kościoła na klifie – kultowy widok, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Oczywiście nie mogło obejść się bez pamiątkowych zdjęć przy pomniku Zielenicy córki Neptuna😍

Spacer wzdłuż klifu – podziwiając malowniczy krajobraz, doszliśmy do punktu widokowego, a niedaleko stąd natrafiliśmy na 15. południk, który wyznacza czas środkowoeuropejski. (obok klifu mija się też charakterystyczny, powojenny punkt nawigacyjny/punkt obserwacyjny, który dopełnia ten nadmorski pejzaż).

Udaliśmy się do współczesnej świątyni w Trzęsaczu. Zobaczyliśmy tam piękny ołtarz oraz zabytkową ambonę z chrzcielnicą, które udało się uratować i przenieść ze starego kościoła, zanim pochłonął go Bałtyk 🛳️

Po tak intensywnym zwiedzaniu przyszedł czas na zasłużony, pyszny obiad. Następnie był spacer brzegiem morza. Zbieranie muszelek przy dźwięku uderzających o brzeg fal było idealnym, spokojnym zwieńczeniem tego dnia.

Operacja „Śliwkowe Knedle”

W dniu 03.09.2026 r. przygotowania rozpoczęliśmy od pysznej, gorącej kawki. Poziom kofeiny w cieczy wahał się wokół idealnych parametrów, a ploteczki rozeszły się po sali szybciej niż zapach świeżo mielonych ziaren. Bateria naładowana na 100%.

🥭 Gotowanie z Prędkością Światła:

W planie: knedle ze śliwkami i sosem śliwkowym. Spodziewaliśmy się spokojnego lepienia, a dostaliśmy kulinarną Formułę 1! 😀

Panie włączyły tryb turbo – dłonie śmigały, śliwki same wskakiwały w ciasto, a sos doprawił się właściwie w mgnieniu oka. Zanim ktokolwiek zdążył zapytać „a gdzie jest mąka?”, pyzy już parowały na talerzach. 😍

Efekt? Pyszny sukces i… potężna nadwyżka czasowa.

Skoro kuchenne wyzwanie padło w rekordowym tempie, trzeba było zagospodarować wolny czas. Na stół wjechała gra towarzyska którą dostaliśmy podczas wizyty studyjnej z Łodzi. Rywalizacja była zacięta, śmiechu co niemiara, a Łódź oficjalnie dostała od nas wielki punkt za wsparcie naszej strefy relaksu.

Na deser (po śliwkowych knedlach) przybyła pani Kasia z Centrum Zdrowia w Nowogardzie na ćwiczenia usprawniające. Pani Kasia wycisnęła z nas siódme poty, ale po takiej porcji węglowodanów i kawki mieliśmy tyle energii, że żaden ruch nie był nam straszny!

Dzień kończymy z brzuszkami pełnymi knedli, rozruszanymi stawami i zrobionym treningiem umysłu. Kto nie był, niech żałuje! ❣️